Co noszą Irańczycy?

 

Nasz styl i to co ubieramy, są w Iranie kwestią bardzo ważną. To nasz wygląd definiuje potencjalne znajomości, reprezentuje poglądy polityczne i religijne.

W kraju rządzonym przez ajatollahów, nawet tak błahe sprawy jak to co nosimy, przybierają znaczenia co najmniej politycznej manifestacji.
I mimo, że wielu rzeczy w Iranie robić nie wolno – jak chociażby łamać “norm odzieżowych”, to akurat ta granica zdaje się być bardzo płynna. Płynna na tyle, że dla niewprawnego oka obcokrajowca, próba jej zrozumienia potrafi zawrócić w głowie.
Prosta dedukcja, która prowadzi do porównań czador = religia, zdaje się tutaj nie funkcjonować.
Co najdziwniejsze, osoby z pozoru uchodzące za te, które z religią mają najmniej wspólnego, potrafią aktywnie wspierać islamski rząd.

My postaramy się przybliżyć więcej na temat tego, jak wyglądają i co noszą Irańscy szyici, a to co myślą trzeba zgłębić samodzielnie 😉

 

Tradycja

Kobiety odziane w czarne czadory przedstawiają zazwyczaj grupę osób silnie religijnych. To samo będzie dotyczyło mężczyzn noszących czarne lub ciemne koszule i brody (nie mylić ze stylizowanymi, wszędzie obecnymi wąsami).
I do nich jako jedynych możemy nie mieć wątpliwości – ich właściciele prawie w stu procentach należą do religijnie oświeconej części społeczeństwa.
Większość z Was pewnie pomyśli iż to ta grupa stanowi większość, a jest zupełnie odwrotnie. Wyjątkiem będą jedynie wioski i miasta takie jak Esfahan, Yazd, Qom czy Mashhad, które zachowały religijny charakter.
 
Wolność
Najwięcej osób stara się niczym nie wyróżniać by nie antagonizować do siebie osób wierzących czy niereligijnych. Są to osoby liberalnie podchodzące do kwestii wiary, definiujące ją na swój sposób lub niereligijne. Byłoby jednak totalnym uproszczeniem z naszej strony, gdybyśmy nie dodali pewnego “ale…”
Czasami właśnie ci najmniej wyróżniający się z tłumu, potrafią być najzagorzalszymi krytykami rządu lub wręcz przeciwnie – z nim sympatyzować.

Tutaj nie zauważymy czadorów, pojawią się za to kolorowe chusty, zakrywające część włosów oraz manto (tunika) w niezbyt krzykliwych kolorach, do połowy uda. Mężczyźni obowiązkowo w długich spodniach, koszuli i często z wąsem.
 
Kolory
Ostatnią, szczególnie w dużych miastach coraz liczniejszą grupę, stanowią ludzie młodzi, naginający prawo do granic możliwości (lub często przekraczający cienko nakreśloną czerwona linię, licząc że nie zostaną przyłapani). Przynależność do grupy stąpającej na krawędzi tego co dozwolone, a co zakazane jest oczywista.

Czym krzykliwiej, stylowo i bardziej kolorowo tym lepiej. Manta przeistaczają się w feerię cudownych barw i wzorów, stają się coraz krótsze, a chusta na głowie przestaje cokolwiek zakrywać – dodaje tylko uroku.

Mężczyźni natomiast zupełnie nie różnią się od mieszkańców Berlina czy Rzymu. Przykładają dużą wagę do swojego wyglądu i dumnie noszą stylizowany zarost oraz fryzury.

Jak widzicie Iranowi daleko do kraju, którego wizerunek malowany jest w mediach.
Znajdziecie tutaj zarówno osoby religijne, dla których skromny ubiór jest bardzo istotnym elementem, ale także pokaźną grupę interpretującą panujące wymogi, na swój własny kolorowy sposób.
Iran to kraj wielkich kontrastów i szerokich uśmiechów, które możecie zobaczyć na twarzach wszystkich osób. Niezależnie od tego w co wierzą i jak wyglądają. 😉
 
Chcecie wiedzieć więcej? Przeczytajcie co zabrać do Iranu.