Naszych największych tajemnic tak łatwo nie zdradzamy,
dlatego tutaj każde miejsce pozostanie z nazwy anonimowe.
Turystyka masowa prowadzi do szybkiej ich zagłady,
a co najmniej do bezpowrotnych zniszczeń w społecznościach,
które zachowały się niezmienione przez tysiąclecia.

Wioska położona na środku pustyni gdzie jedynym zajęciem jest wypasanie kóz i zbieranie daktyli, gdzie czas relaksu to ten spędzony w tradycyjnym hammamie, gdzie sen przychodzi wraz z zachodem słońca.
Tutaj każda nocna wycieczka uliczkami odbywa się z latarnią olejową w ręce, rozkołysanym płomieniem oświetlając kolejne zaułki i domy zbudowane z gliny i słomy.


Społeczności żyjące w zgodzie z wielkimi drapieżnikami – krokodylami w soczysto zielonej dolinie rzeki otoczonej górami spieczonymi słońcem, tworzącymi księżycowy krajobraz.
Owce, kozy i osiołki, domy zbudowane z gliny, kryte liśćmi palmowymi. Stroje kobiece tak kolorowe, że kontrast z otaczającym je środowiskiem nie mógłby być większy.
Tutaj, gdzie czas zatrzymał się w miejscu, gdzie najbliższe miasto oddalone jest o 200 km.
Czy może być lepiej? Zejdź nad rzekę i podziwiaj kolorowe ptasie życie, rozgrywające się w palmowych koronach, a później spróbuj najsmaczniejszych daktyli w całym Iranie, granatów, berberysu, mandarynek…


O miasta i wioski sprzed 1000 lat w Iranie można się dosłownie potykać, te którą liczą sobie 2000 lat są bardzo popularne, zdarzają się nawet i 4000 letnie ludzkie siedziby.
A co powiecie na 5200 lat?
Stosunkowo niedawno odkryta cywilizacja, rozwijająca się w epoce brązu, zbudowała miasto które za sprawą archeologów, powoli wyłania się spod piasków pustyni.
To tam, po raz pierwszy z sukcesem przeprowadzono pierwszą operację mózgu,
stworzono pierwsze sztuczne oko i… i tak wiemy, że nam nie wierzycie. Przekonajcie się sami.


Wdrap się na samotną górę, by podziwiać ruiny świątyni sprzed 2000 lat, należącej do jednej z najdziwniejszych religii świata, w której zmarłych wynoszono na szczyty gór i pozostawiano sępom na pożarcie.
U jej podnóża odwiedź plemię nomadów – Beludżów ze wschodu, a w ich wielkich namiotach, wypij pyszny czaj przygotowany na żywym ogniu.


Najpiękniejsza wioska przyklejona do górskiego zbocza – Masuleh? – Nie… największe sekrety leżą daleko poza zasięgiem wzroku turystów.
Gdzie kończy się droga, zaczynają się schody. Dosłownie.
Jedyny transport w górę i w dół to własne nogi lub osiołki transportujące wszystko co potrzebne każdego dnia – od gliny i kamieni przez owoce, mleko i chleb.
Spróbuj lokalnych przysmaków gotowanych w wielkich garach na ognisku przez starszych wioski i zapoluj na najlepsze zdjęcia w Iranie, wspinając się po niezliczonych schodach tej 3000 letniej wioski.
A gdy zapadnie zmrok, zaśnij przy trzaskającym ogniu rozpalonym w kominku słuchając wycia wilków.


Przez gaje figowe i pola ryżowe z górującymi nad nimi palmami daktylowymi, otoczone jaskiniami wykutymi przez ludzi tysiąclecia wcześniej, zabierzemy was do naturalnego basenu wypełnionego krystalicznie czystą, turkusową wodą wypływającą z górskich źródeł.
Poprowadzimy was pięknym kanionem w górę rzeki, gdzie gorące łączy się z zimnym.
Gorące źródło tryska ze skał jaskini tworząc wewnątrz naturalną saunę. Zimne błyskawicznie chłodzi zaraz obok. Kilkaset metrów dalej  zobaczycie prawie 700 letnią, kilkudziesięciometrową tamę.
Ale nie tylko cyfry robią wrażenie, miejsce wygląda jak plan zdjęciowy do Władcy Pierścieni.


Konna wyprawa przez góry i doliny na cmentarz pełen gigantycznych fallicznych nagrobków? W Iranie?!
Oczywiście.
Spektakularne widoki ze szczytu w okolicy słynącej z dziko żyjących koni kaspijskich będącymi najstarszą rasą koni na świecie.
A na koniec dnia ognisko pod ogromnym gwiaździstym niebem i nocleg w turkmeńskiej jurcie.

Jeszcze więcej historii i miejsc gdzie nie docierają turyści, tylko podczas wypraw z serii Zobacz niewidziane.